Aktualności z regionu

Trojmiasto.pl: Fakty i opinie

Trojmiasto.pl - wiadomości www.trojmiasto.pl
  • Jego figura mierzy blisko trzy metry, została odlana z brązu i osadzona na cokole, przypominającym muzealną wieżę. Postać jest pełna energii, kroczy do przodu i odrzuca obozową czapkę więźnia kacetu. We wtorkowe popołudnie, na placu przed gmachem Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku został odsłonięty pomnik rotmistrza Witolda Pileckiego.

  • Nietypowy ładunek trafił we wtorek rano do gdyńskiego terminala BCT. Chodzi bowiem o kilkanaście czołgów amerykańskiej armii. To pojazdy modelu Abrams, czyli tzw. czołgi podstawowe sił zbrojnych USA. Ciężkie pojazdy przetransportowane mają zostać do Stanów Zjednoczonych.

  • Przy szkołach przy ul. Witomińskiej i Rdestowej w Gdyni pojawiły się wyświetlacze pokazujące prędkość, z jaką kierowcy poruszają się w tych miejscach. Mają one poprawić bezpieczeństwo dzieci.

  • W jednym z mieszkań na Przymorzu w Gdańsku podczas libacji alkoholowej doszło do awantury, w wyniku której 31-latek został zaatakowany nożem. Podejrzewany mężczyzna zabarykadował się w mieszkaniu. Policjanci musieli do lokalu wejść siłą.

Archiwum

Smutny las Szpęgawski wiele widział...

Las widział. Las pamięta…

Las Szpęgawski, położony między Starogardem Gdańskim a Tczewem, po wybuchu II wojny światowej stał się miejscem masowych egzekucji dokonanych przez niemieckich zbrodniarzy. Zaraz po wkroczeniu oddziałów Wehrmachtu na Pomorze we wrześniu 1939 r. uaktywnili się członkowie lokalnego Selbstschutzu. Była to paramilitarna formacja złożona z przedstawicieli mniejszości niemieckiej, zamieszkującej terytorium II Rzeczypospolitej. Na podstawie przygotowanych jeszcze przed wojną list proskrypcyjnych (czyli spisu tzw. wrogów Rzeszy) natychmiast rozpoczęły się aresztowania mieszkańców Pomorza. Stanowiło to wstęp do zakrojonej na szeroką skalę akcji eksterminacyjnej.

Do pierwszych mordów w Lesie Szpęgawskim doszło w nocy z 12 na 13 września 1939 r. Selbstschutz rozstrzelał wtedy jedenastu młodych mężczyzn przywiezionych z więzienia w Starogardzie Gdańskim. Trzy dni później okupanci przystąpili do przygotowywania miejsca przyszłych egzekucji. Teren ten został otoczony posterunkami niemieckiej policji, a mieszkańcom okolicznych wiosek zabroniono pod karą śmierci wchodzenia do lasu.

Czytaj więcej...

66 Kaszubski Pułk Piechoty

Uczczono Dzień Pamięci 66 Kaszubskiego Pułku Piechoty


Fot. Beata Bujnowska-Kowalska

17 czerwca w Gminie Żukowo odbyły się uroczystości Dnia Pamięci 66 Kaszubskiego Pułku Piechoty. Odsłonięta została także tablica upamiętniająca kmdr ppor. Mariana Hirsza – znawcę i niestrudzonego badacza historii 66 Kaszubskiego Pułku Piechoty.

Czytaj więcej...

Muzeum Poczty Polskiej w Gdańsku

Prezydent Gdańska Paweł Adamowicz i dyrektor Muzeum Historycznego Miasta Gdańska Waldemar Ossowski zapraszają na obchody 78. rocznicy egzekucji działaczy polskich z Wolnego Miasta Gdańska. Okolicznościowe spotkanie odbędzie się 11 stycznia 2018 r. o godz. 14.30 w Muzeum Poczty Polskiej w Gdańsku. Podczas uroczystości zostanie zaprezentowany projekt nowej wystawy stałej w Muzeum Poczty Polskiej oraz ekspozycje zawierająca odnowione przedmioty wydobyte z grobu obrońców Poczty Polskiej. 

Czytaj więcej...

25 lat wśród przyjaciół i sympatyków

Srebrne gody Magazynu Gdańskiego

„Wspomnienia są jak perły, mają w sobie coś z klejnotów i coś z łez…”

Upłynęło już dwadzieścia pięć lat od narodzin Magazynu Gdańskiego. Dziś to skromne niegdyś pismo dedykowane wystawcom i gościom targów jest już Srebrnym Jubilatem. - A my, trzon Magazynu, podobnie jak nasi Wielce Szanowni Klienci i Czytelnicy - ciągle młodzi duchem, zaś właścicielka i redaktor nadal pełna pomysłów, podobnie jak nasi przyjaciele i sympatycy zgromadzeni wokół Magazynu Gdańskiego niezmiennie życzliwi i sympatyczni…
https://joom.ag/R6Ya

2018 digital: https://joom.ag/ST6L Człowiek rozpoczyna swą życiową wędrówkę z brzemieniem rozlicznych marzeń poutykanych w zakamarkach duszy. Jak mityczny Odys potyka się o własne słabości, walczy z przeciwnościami lub garścią własnych marzeń przekupuje los, by w zamian otrzymać domek z kart. Trzeba naprawdę niebywałego hartu duszy, silnej woli i wyobraźni, aby marzenie zakotwiczyć w realnej rzeczywistości i nadać mu imię własne- „Magazyn Gdański”.

   Aby mogło powstać wartościowe dzieło, potrzebna jest wizja i entuzjazm tworzenia. Właśnie te, tak ważne cechy, połączone z przebojowością i błyskotliwością posiada Brygida (dla przyjaciół Brydzia). Stworzyła pismo, które ukierunkowane na promowanie regionu wypełniło pustkę, jaka panowała na rynku prasowym.

   Na początku zastanawialiśmy się wspólnie nad formą i tematyką. W przytulnych pokoikach ówczesnego oddziału „Kuriera Polskiego” na Grunwaldzkiej, przy dobrej kawie po gdańsku, czyli z nieodzownym Goldwasserem, gdzie w otulinie błękitnego papierosowego dymu czuliśmy się swojsko, więc i o pomysły nie było trudno. Pierwszy numer pojawił się 18 maja 1993 roku, za nim kolejne, coraz ciekawiej wydawane pod względem graficznym.

   Patrząc z perspektywy dwudziestu pięciu minionych lat, tamte pierwsze egzemplarze wydają się dzisiaj skromniutkie, prawie siermiężne, bo i papier kiepściutki, i kolory…No i co z tego? Takie były czasy, ale zapewniam, wtedy forma nie była najważniejsza. Liczyła się treść, a pod tym względem czytelnicy nie mogli narzekać. Oczywiście ze względu na charakter pisma najważniejsze były i są wywiady i artykuły związane z gospodarką, handlem i targami. Jednak wiele miejsca zajmowały tematy z różnych dziedzin życia, tak na poważnie jak i na wesoło.

   Aby jak najszerzej ukazać  wybrzeżowe atrakcje ,zawsze w każdym numerze umieszczane są artykuły promujące jakiś zakątek lub gminę. Jednak oprócz nich istniały  wtedy stałe kąciki jak np. „Osobliwości regionalne”, „Na szlaku”, „Słówka polskie”, „Magiczny świat”. Dwa ostatnie prowadziła Zuzanna Śliwa, autorka wielu książek o tematyce etnograficznej. W owych czasach nie było jeszcze mody na wróżki, parapsychologię  i medycynę naturalną, a Magazyn Gdański już informował, że istnieją magiczne miejsca, na czy polega leczenie bioprądami i że ufo jest…albo go nie ma.

   Szalenie ciekawą rubryką były „Słówka polskie”. Czy dzisiaj, w dobie powszechnego prymitywizmu językowego, wulgaryzmów, ktoś zastanawia się, ile jest synonimów wyrazu „jeść” lub „podróżować”? Skąd wzięło się słowo „wodolejstwo”, ”bank”, ”szachraj”,  i „zimne nóżki”? Jeśli chce się znać odpowiedź, można sięgnąć do „Słownika frazeologicznego” lub do archiwalnych numerów Magazynu Gdańskiego.

   Stałe miejsce w Magazynie Gdańskim znalazł bliski memu sercu Magazyn Kolekcjonera. Powstał z myślą o ludziach, którzy oddali się poszukiwani u i gromadzeniu ciekawych staroci, mają jakieś hobby, zainteresowania i w szczególny sposób je rozwijają. Nie miałam pojęcia, w jaki świat wkraczam i czym jest prawdziwa kolekcjonerska pasja. Kolekcjonerzy, których poznałam, to niewątpliwie szaleńcy Boży, jak dawniej mówiono o ludziach poświęcających się bez reszty czemuś szlachetnemu. Potrafią oddać dosłownie ostatni grosz na zakup jakiegoś, ich zdaniem wyjątkowego, eksponatu szabli czy monety, jechać na drugi koniec Polski po zabytkową zapalniczkę lub brakującą pokrywkę do koreckiej cukiernicy.

Magazyn Gdański skupiał ludzi, którzy dla niego pracowali, pisali, składali poszczególne numery, drukowali, zamieszczali  wywiady i reklamy. Jest również faktem, że najczęściej przez te wszystkie lata pozostawali w jego kręgu. Niewątpliwie i tutaj działała magia Brygidy. Potrafi, jak rzadko kto w dzisiejszych czasach, być wierna przyjaźni, umie sprawić komuś radość nawet wtedy, gdy sama zmaga się z wielkim zmartwieniem.

Czytaj więcej...

Gdańska Debata Obywatelska

Polskie Konstytucje...

Jak opisać dzieje Polski z 1918 r. i po 1989 r. poprzez pryzmat najwyższych źródeł prawa Rzeczpospolitych Polskich? Próby odpowiedzi na to pytanie podejmie się we wtorek, 9 stycznia 2018 r. Aleksander Hall, który będzie gościem Gdańskich Debat Obywatelskich. Otwarte spotkanie odbędzie się w Ratuszu Głównego Miasta Gdańska. Początek –  we wtorek 9.I.2018r., godzina 18.00.

Czytaj więcej...